poniedziałek, 4 maja 2015

07. "Wyścig śmierci"- Maggie Stiefvater

Tytuł: "Wyścig śmierci"
Autor: Maggie Stiefvater
Wydawnictwo: Wilga
Data wydania: 3 października 2012
Liczba stron: 496
Opis książki:
Jest pierwszy dzień listopada, więc dzisiaj ktoś umrze.
Każdego roku na wyspie Thisby odbywa się Wyścig Skorpiona. Jeźdźcy na swoich rumakach, pięknych, lecz śmiertelnie niebezpiecznych koniach wodnych muszą zrobić wszystko, aby dotrzeć do mety. Stawka jest wysoka- życie albo śmierć.
On - dziewiętnastoletni Sean Kendrick - zwyciężył w wyścigu już cztery razy. Tej jesieni będzie walczył nie tylko o przeżycie, lecz także o swoją przyszłość i ukochanego rumaka.
Ona - Kate "Puck" Connolly - jest pierwszą kobietą, która odważyła się wystartować w wyścigu. Musi wygrać, aby ocalić swoją rodzinę i dom.
Zwycięzca może być tylko jeden.


     Co roku na brzegi wyspy Thisby wynurzają się konie morskie. Co roku odbywa się Wyścig Skorpiona. Co roku ktoś ginie. Co roku ktoś wygrywa.
      
     Książka jest napisana z perspektywy dwóch bohaterów: Puck oraz Seana. Kate Connoly, pseudonim Puck, jest zwykłą dziewczyną. Mieszka w domku swoich zmarłych rodziców wraz z dwoma braćmi: Gabe'm oraz Finn'em. Są ze sobą bardzo zżyci, widać, że się bardzo kochają. Po śmierci rodziców muszą radzić sobie sami, nie mają już nikogo kto by im pomógł. Życie Puck jeszcze bardziej się komplikuje, gdy jej starszy brat Gabe zamierza coś zrobić ( sami się przekonajcie co, ja nie chcę spoilerować ). Kate zgłasza się do wyścigu, ponieważ ma nadzieję, że wygra i uniknie utracenia tego co jest dla niej tak ważne.
Sean to twardy chłopak, wygrał już wyścig czterokrotnie. Kocha swojego each uisce (konia morskiego) Corr'a. Nie wyobraża sobie dnia, w którym go utraci. Dla niego jest w stanie zrobić absolutnie wszystko. Jednak Corr nie należy do niego, tylko do jego szefa Benjamin'a Malvern'a oraz jego samolubnego syna Mutta, który próbuje zrujnować życie Seanowi. Wie, że musi wygrać po raz piąty, aby zatrzymać przy sobie konia. Ale tu poznaje Puck i Corr nie jest już najważniejszym stworzeniem na tym świecie. 
    
    Świat przedstawiony łatwo się wyobraża, autorka bardzo ładnie go wykreowała. Jednak zawierał za dużo szczegółów. Tak długo się to czytało... I tak mi się nudziło podczas czytania... Zazwyczaj książki czytam: rano, w południe, po południu, wieczorem, w nocy. Czyli tylko kiedy mam wolny czas... A "Wyścig śmierci" tylko nocami. Nie ciągnęło mnie do dalszego czytania tej książki, ale żeby napisać recenzję trzeba przeczytać całą . Według mnie w większości w tej książce się nic nie dzieje. Dopiero pod koniec ( ostatnich 100 stron) coś się dzieje i zaczynam się w nią wciągać. Ostatnie strony przeczytałam w godzinę.
     
     "Wyścig śmierci" nie powalił mnie. Jest dość przyjemna w czytaniu, ale szału nie robi. Ogromny plus za pomysł. Nigdy nie czytałam książki o podobnej tematyce. Jednak co za dużo, to nie zdrowo. Książka dłużyła się w nieskończoność, aż Puck i Sean zaczęli sobie uświadamiać, że czują coś do siebie. A ja kocham książki, gdzie występuje motyw miłosny. W tej książce jest trochę ograniczony. A tak pokochałam serię "Drżenie"-Maggie Stiefvater.

     Warto przeczytać, ze względu na koniec. Polecam ją osobom, które nie lubią jak się dzieje dużo w książce. Co tu dużo pisać, na mnie wywarła neutralne wrażenie, punkt dodam tylko za koniec, który mi się bardzo spodobał.

Moja ocena: 6/10

10 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze do czynienia z tą autorką, więc może kiedyś po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno kupiłam tę książkę, ale jeszcze do niej nie zajrzałam. Kurczę, skoro mówisz, że mało się dzieje, to pewnie ja też się przy niej zanudzę... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat Tobie przypadnie do gustu, bo czytałam dużo różnych opinii :)

      Usuń
  3. Znam Autorkę pobieżnie z wciąż niedokończonego "Drżenia" i "Lamentu". Dlatego chyba nie sięgnę po tę. Pozdrawiam.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm... sama nie wiem czy mam ją kupić czy nie...
    ta książka przypomina mi trochę z opisu igrzyska śmierci
    http://tiggerssreads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Prawdą jest to, że każdy ma inny gust, gdyż ja książkę pokochałam. Bardzo wciągnęły mnie losy bohaterów. Faktem jest, że wątek miłosny rozwijał się bardzo powoli, ale akurat w tej powieści mi to nie przeszkadzało :)

    http://never-trust-a-duck.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś niedawno słyszałam o tej książce. Ale myślę, że to nie jest książka dla mnie. Świetna recenzja !

    Pozdrawiam:*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem "Wyścig Śmierci" jest świetny. Oczywiście początek jest lekko nudnawy, jednak Maggie ma to do siebie, że początki zawsze pisze nieco nudnawe, a potem gdy zapoda jakąś akcję... wooohoooo i lecisz jak najęta czytając, następnie czując wielkie nienasycenie.
    Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś przeczytam jeszcze raz i mi się bardziej spodoba :)
      Dziękuję bardzo :))

      Usuń
  8. Oooo, a ja byłam zachwycona, ale może dlatego, że ja koniara jestem i sam motyw koni był już genialny. Do tego liryczność języka... No ale nie ma książek idealnych i dla wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń

-Zależy mi na szczerych opiniach
-Jeżeli podoba Ci się mój blog zapraszam do obserwacji